Ponad 40 lat temu grupa brytyjskich i chilijskich inżynierów zamierzała stworzyć scentralizowany system informatyczny, który miał umożliwić sterowanie chilijską gospodarką przez rząd. Projekt Cybersyn – bo taką nosił nazwę – przez krytyków był określany mianem „niebezpiecznego Wielkiego Brata”. Cybersyn był projektem na wskroś politycznym i służącym realizacji takich właśnie celów. Jego konstruktorzy starali się jednak pogodzić wymogi zarządzania znacjonalizowanymi przedsiębiorstwami z potrzebą zachowania swobód obywatelskich. O tej fascynującej historii, łączącej politykę z technologią, opowiada książka Eden Mediny „Cybernetic Revolutionaries: Technology and Politics in Allende’s Chile”.
wtorek, 7 kwietnia 2020
Chile - Socjalizm by design, czyli informatyczna rewolucja
Panoptykon ⇛ Socjalizm by design, czyli informatyczna rewolucja w Chile
sobota, 4 kwietnia 2020
Paine's Torch - Wdzięczny Niewolnik
Jestem wdzięcznym niewolnikiem. Mój pan to dobry człowiek. Daje mi jedzenie, dach nad głową, pracę i inne rzeczy. Wszystko, czego wymaga w zamian, to posłuszeństwo. Powiedziano mi, że ma on władzę kontrolowania mojego życia. Patrzę na niego i chciałbym być tak potężny.
Mój pan musi rozumieć świat lepiej niż ja, bo na swoje szacowne stanowisko został wybrany przez wielu innych. Czasami się uskarżam, ale boję się, że nie mógłbym żyć bez jego pomocy. To dobry człowiek.
Mój pan chroni moje pieniądze przed kradzieżą przed i po tym, jak zabiera połowę z nich. Zanim zabierze swą połowę mówi, że tylko on może chronić moje pieniądze. Po tym, gdy ją zabierze, mówi, że jest ona nadal moja. Wydając moje pieniądze mówi, że jestem właścicielem rzeczy, które kupił. Nie rozumiem tego, ale wierzę mu. To dobry człowiek.
Potrzebuję mojego pana do ochrony, bo inni mogliby mnie skrzywdzić. Albo wzięliby moje pieniądze i użyli ich dla siebie. Mój pan jest od nich lepszy: gdy zabiera moje pieniądze, wciąż jestem ich właścicielem. Rzeczy, które kupuje są moje. Nie mogę ich sprzedać ani decydować, jak mają być używane, ale są moje. Mój pan tak mi mówi, a ja mu wierzę. To dobry człowiek.
sobota, 28 marca 2020
środa, 18 marca 2020
ks. Jacek "Wiosna" Stryczek 2
Pieniądze są dobre
Tomasz Kwaśniewski 2015-05-27
Z umowami śmieciowymi nie mam żadnego problemu. Im bardziej elastyczne są formy zatrudniania, tym lepiej. Rozmowa z księdzem Jackiem Stryczkiem.
Ksiądz jest bogaty?
- Nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie. Kiedyś byłem w telewizji, ponieważ skandalem było to, jakie samochody mają księża. Naprzeciwko mnie był Andrzej Rozenek, którego zapytałem, czy jest katolikiem, bo jeśli nie, to co go interesują samochody księży? Żyjemy w wolnym kraju, każdy ma taki samochód, jaki chce.
Tak więc ja, proszę pana, mam audi z 2000 roku. Jestem więc bogaty czy nie jestem?
Coś jeszcze ksiądz posiada?
- Sprzęt do wspinaczki i trzy rowery. Miejski, o który nie muszę się martwić, że mi ukradną, szosowy i do jeżdżenia po lesie. No bo jako że już nie mogę tak dużo chodzić po górach, to na rowerze sobie jeżdżę.
Tomasz Kwaśniewski 2015-05-27
Z umowami śmieciowymi nie mam żadnego problemu. Im bardziej elastyczne są formy zatrudniania, tym lepiej. Rozmowa z księdzem Jackiem Stryczkiem.
Ksiądz jest bogaty?
- Nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie. Kiedyś byłem w telewizji, ponieważ skandalem było to, jakie samochody mają księża. Naprzeciwko mnie był Andrzej Rozenek, którego zapytałem, czy jest katolikiem, bo jeśli nie, to co go interesują samochody księży? Żyjemy w wolnym kraju, każdy ma taki samochód, jaki chce.
Tak więc ja, proszę pana, mam audi z 2000 roku. Jestem więc bogaty czy nie jestem?
Coś jeszcze ksiądz posiada?
- Sprzęt do wspinaczki i trzy rowery. Miejski, o który nie muszę się martwić, że mi ukradną, szosowy i do jeżdżenia po lesie. No bo jako że już nie mogę tak dużo chodzić po górach, to na rowerze sobie jeżdżę.
sobota, 14 marca 2020
wtorek, 10 marca 2020
Jurij Bezmienow - Nawrócony dywersant, Jak napaść na państwo
Powodem będzie po prostu psychiczny szok, którego doświadczą, gdy w przyszłości zobaczą, jak w praktyce wygląda "wspaniałe" społeczeństwo oparte na sprawiedliwości społecznej i równości. Reakcją będzie oczywiście oburzenie i frustracja. Reżim marksistowsko-leninowski nie toleruje takich ludzi i naturalnie zostaną oni zaliczeni w poczet dysydentów. Inaczej niż współcześnie - w przyszłych marksistowsko-leninowskich Stanach Zjednoczonych nie będzie miejsca dla dysydentów. Póki co, w USA dysydent, albo człowiek krytykujący Pentagon, może być popularny, jak Daniel Elsberg lub obrzydliwie bogaty, jak Jane Fonda. W przyszłym ustroju tacy ludzie zostaliby zmiażdżeni jak chrabąszcz i nikt nie miałby zamiaru płacić im za ich szlachetne idee powszechnej równości. Oni tego nie rozumieją, a poznanie tej prawdy byłoby dla nich oczywiście wielkim szokiem. Proces demoralizacji dokonujący się w Stanach Zjednoczonych w zasadzie zakończył się już z powodzeniem. Spoglądając na ostatnich 25 lat, można powiedzieć, że sukces przerósł oczekiwania, ponieważ demoralizacja objęła sfery, o których wcześniej nawet nie śniło się towarzyszowi Andropowowi i jego ekspertom. Większość tej pracy wykonali sami Amerykanie dla Amerykanów, a stało się tak za sprawą braku moralnych standardów. Już wcześniej wspomniałem, dostęp do informacji przestał już cokolwiek znaczyć, bowiem zdemoralizowana osoba nie będzie w stanie ich docenić i przestanie przywiązywać wagę do faktów. Nawet gdyby została zalana strumieniem potwierdzonych informacji, dokumentów, obrazów, albo gdyby została siłą zabrana do ZSRS, gdzie pokazano by jej obozy zagłady, nie byłaby w stanie uwierzyć. Aż do chwili, w której ktoś kopnąłby ją w jej tłusty tyłek, jednak nie wcześniej - na tym właśnie polega tragizm sytuacji ludzi zdemoralizowanych.
sobota, 7 marca 2020
Piotr Szulkin - Ubu Król
Profesor: "Jako uczony i profesor Gaudeamus Igitur mówię wam, że bogactwo narodu może z narodowego grówna powstać. Trzeba wielkie silosy budować, tam grówno gromadzić i fermentować aż gaz z grówna powstanie. A z gazem to można już wszystko: piwo i elektryczność i ciepłotę, samochody, samogon… i długi państwowe popłacić. Ja projekt złożyłem. Nie przyjęli. Powiedzieli, żebym na własnym grównie najpierw spróbował. A tu NARODOWEGO grówna trzeba!"
Ubu: "Sami widzicie, jak ten patriota przez władzę zgnębiony został. Genialne idee w niwecz obrócone. Grówno, zdrada! Naród pozbawiony gównianego piwa…"
Wszyscy: "Zdrada!"
Ubu: "Więcej piwa!"
Karczmarz: "A kto zapłaci za piwo?"
Michał Fiodorowicz: "Naród! Zerwać więzy i okowy! Na demokrację się wybić!"
----------------------------
Lud: "Żarcia, żarcia!"
Ubu: "Żarcie potem! Teraz o państwowych sprawach czas myśleć, jak najlepiej kraj zapaskudzić, żebym mógł się na tym wzbogacić?"
Profesor: "No, trzeba ustawić prawo, żeby… żeby rząd mógł rządzić prawem."
Ubu: "Jako liberał, pytam się was co dać Fiodorowiczowi w nagrodę? Sakiewkę z dukatem, czy symbol naszej państwowości – promocyjny kupon na grówno ze zdrapką?"
Członek ludu: "Grówno, grówno – wszystkim po równo!"
Lud: "Grówno, grówno!!… "
Ubu: "No i to właśnie nazywa się demokracja."
-----------------------------
Ubu: "Rodacy! Teraz, pod nowym kierownictwem, zbudujemy naszą narodową wielkość na naszym Narodowym Grównie. Z obywatelską dumą przerobimy wszystko wokół na grówno. A grówno przerobimy na gaz. Gaz przerobimy na elektryczność. A z tego, co zostanie – nawarzymy piwa. I w ten sposób będziemy poruszać machinę państwową. Naszą dewizą: ‘Piwo za darmo dla każdego, kto zrobi dla kraju patriotyczną kupę!’”
Członek ludu: "Niby co?"
Ubu: "Kupę! No pytam was, czy, excusez le mot, będziecie srać?"
Członek ludu: "Będziem srać. Tylko nam na żarcie dać!"
Lud: "Hurra, Hurra!"
Ubica: "Racja, nie ma srania bez wtranżalania!"
-------------------------------
Ubu: "Cisza! Teraz będę przemawiać przemowę… Eee, to nieważne.
O państwie i rządzeniu. Rządy nasze demokratyczne będą, czynione przez narodową większość. Większości są różne: większe i mniejsze. My rządzić będziemy przez większość właściwą. A to taka większość, która choćby mniejszością była to jednak tą właściwą będzie, czyli od największej większości większą. Z ręką przy uchu słuchającą królewskiego tchnienia i narodowego pulsu. Sam to wymyśliłem."
[brawa]
Ubu: "A znaczyć to ma wszystko, że teraz ja tu rządzę, demokratycznie."
Ksiądz: "Sprawy ducha i duchownych?"
Ubu: "Spowiedzi stają się obowiązkowe i płatne, zaś rozgrzeszenia płatne podwójnie gotówką..."
------------------------------
-- Ubu Król – polski komediodramat z 2003 r. w reżyserii Piotra Szulkina. Film jest adaptacją sztuki Alfreda Jarry'ego
Ubu: "Sami widzicie, jak ten patriota przez władzę zgnębiony został. Genialne idee w niwecz obrócone. Grówno, zdrada! Naród pozbawiony gównianego piwa…"
Wszyscy: "Zdrada!"
Ubu: "Więcej piwa!"
Karczmarz: "A kto zapłaci za piwo?"
Michał Fiodorowicz: "Naród! Zerwać więzy i okowy! Na demokrację się wybić!"
----------------------------
Lud: "Żarcia, żarcia!"
Ubu: "Żarcie potem! Teraz o państwowych sprawach czas myśleć, jak najlepiej kraj zapaskudzić, żebym mógł się na tym wzbogacić?"
Profesor: "No, trzeba ustawić prawo, żeby… żeby rząd mógł rządzić prawem."
Ubu: "Jako liberał, pytam się was co dać Fiodorowiczowi w nagrodę? Sakiewkę z dukatem, czy symbol naszej państwowości – promocyjny kupon na grówno ze zdrapką?"
Członek ludu: "Grówno, grówno – wszystkim po równo!"
Lud: "Grówno, grówno!!… "
Ubu: "No i to właśnie nazywa się demokracja."
-----------------------------
Ubu: "Rodacy! Teraz, pod nowym kierownictwem, zbudujemy naszą narodową wielkość na naszym Narodowym Grównie. Z obywatelską dumą przerobimy wszystko wokół na grówno. A grówno przerobimy na gaz. Gaz przerobimy na elektryczność. A z tego, co zostanie – nawarzymy piwa. I w ten sposób będziemy poruszać machinę państwową. Naszą dewizą: ‘Piwo za darmo dla każdego, kto zrobi dla kraju patriotyczną kupę!’”
Członek ludu: "Niby co?"
Ubu: "Kupę! No pytam was, czy, excusez le mot, będziecie srać?"
Członek ludu: "Będziem srać. Tylko nam na żarcie dać!"
Lud: "Hurra, Hurra!"
Ubica: "Racja, nie ma srania bez wtranżalania!"
-------------------------------
Ubu: "Cisza! Teraz będę przemawiać przemowę… Eee, to nieważne.
O państwie i rządzeniu. Rządy nasze demokratyczne będą, czynione przez narodową większość. Większości są różne: większe i mniejsze. My rządzić będziemy przez większość właściwą. A to taka większość, która choćby mniejszością była to jednak tą właściwą będzie, czyli od największej większości większą. Z ręką przy uchu słuchającą królewskiego tchnienia i narodowego pulsu. Sam to wymyśliłem."
[brawa]
Ubu: "A znaczyć to ma wszystko, że teraz ja tu rządzę, demokratycznie."
Ksiądz: "Sprawy ducha i duchownych?"
Ubu: "Spowiedzi stają się obowiązkowe i płatne, zaś rozgrzeszenia płatne podwójnie gotówką..."
------------------------------
-- Ubu Król – polski komediodramat z 2003 r. w reżyserii Piotra Szulkina. Film jest adaptacją sztuki Alfreda Jarry'ego
wtorek, 3 marca 2020
Powstanie Nika
Powstanie Nika (gr. Στάση του Νίκα) – konstantynopolitańskie powstanie ludowe z 532 roku, będące reakcją na brak zgody cesarza Justyniana I na zmniejszenie podatków, ukrócenie nadużyć i usunięcie skorumpowanych urzędników. Zostało stłumione przez Belizariusza i zakończone masakrą ok. 30 tys. powstańców w hipodromie.
Przyczyny
W starożytnych cesarstwach rzymskim i bizantyjskim istniały stronnictwa cyrkowe, dobrze rozwinięte grupy obywateli kibicujących różnym zespołom (drużynom), w których barwach występowali zawodnicy określonych dyscyplin sportowych, przede wszystkim wyścigów rydwanów. Były cztery główne zespoły wyścigowe różniące się kolorami ubiorów, w jakich występowali zawodnicy; takie same barwy przywdziewali ich kibice. Byli więc Niebiescy, Czerwoni, Zieloni i Biali, jednak w czasach bizantyjskich jedynymi liczącymi się zespołami (i ugrupowaniami kibiców) byli Niebiescy i Zieloni. CesarzJustynian I kibicował Niebieskim.
Przyczyny
W starożytnych cesarstwach rzymskim i bizantyjskim istniały stronnictwa cyrkowe, dobrze rozwinięte grupy obywateli kibicujących różnym zespołom (drużynom), w których barwach występowali zawodnicy określonych dyscyplin sportowych, przede wszystkim wyścigów rydwanów. Były cztery główne zespoły wyścigowe różniące się kolorami ubiorów, w jakich występowali zawodnicy; takie same barwy przywdziewali ich kibice. Byli więc Niebiescy, Czerwoni, Zieloni i Biali, jednak w czasach bizantyjskich jedynymi liczącymi się zespołami (i ugrupowaniami kibiców) byli Niebiescy i Zieloni. CesarzJustynian I kibicował Niebieskim.
sobota, 29 lutego 2020
sobota, 22 lutego 2020
Powstanie Comuneros - Powstanie poddanych Królestwa Kastylii przeciwko monarchii w początkach szesnastego stulecia.
...
Korona agresywnie egzekwowała pobór podatków. Do roku 1504, gdy Joanna Szalona objęła tron po Izabeli I, podatki wzrosły o prawie 350% w ciągu dwóch i pół dekady.
Jak się można było spodziewać, kiedy podatki wzrosły, zaczęło nasilać się zjawisko unikania ich płacenia: niektórzy zręcznie uchylali się od nich, podczas gdy inni po prostu odmawiali ich zapłaty. W odpowiedzi na to, Korona dodała niezależnych przedstawicieli do oficjalnie sankcjonowanych poborców podatkowych — podatkowych „najemników” — którzy otrzymywali swój udział z pieniędzy pobieranych na rzecz panującego.
Animozje nasilały się przez pierwsze dekady szesnastego stulecia. Wraz z ciągłym spadkiem królewskich dochodów podatkowych w połączeniu z rosnącymi wydatkami wojskowymi i kosztami związanymi z bujnym życiem dworu, monarchia zwiększyła swoje wysiłki wywłaszczeniowe i utrzymywała wysoki poziom obciążeń. Brutalnym kampaniom kolekty podatków wkrótce zaczęły towarzyszyć natrętne ciała nadzorujące i taryfy.
(...)
Rady zarządzające kilkoma dobrze prosperującymi kastylijskimi miastami — zwanymi comuneros (komuny) — spotkały się w roku 1520, aby przedyskutować wydane na odchodne dekrety Karola, które zostały scharakteryzowane jako „próba ograniczenia ich wolności” oraz „podobne do rozkazów zmieniających ich w niewolników". W odpowiedzi wydano rezolucję: odrzucić wszystkie nowe podatki, odrzucić obce panowanie oraz, przede wszystkim, wziąć władzę we własne ręce, gdyby król kontynuował lekceważenie ich skarg.
Całość:
http://mises.pl/blog/2012/03/27/earle-p ... ego-nauka/
Korona agresywnie egzekwowała pobór podatków. Do roku 1504, gdy Joanna Szalona objęła tron po Izabeli I, podatki wzrosły o prawie 350% w ciągu dwóch i pół dekady.
Jak się można było spodziewać, kiedy podatki wzrosły, zaczęło nasilać się zjawisko unikania ich płacenia: niektórzy zręcznie uchylali się od nich, podczas gdy inni po prostu odmawiali ich zapłaty. W odpowiedzi na to, Korona dodała niezależnych przedstawicieli do oficjalnie sankcjonowanych poborców podatkowych — podatkowych „najemników” — którzy otrzymywali swój udział z pieniędzy pobieranych na rzecz panującego.
Animozje nasilały się przez pierwsze dekady szesnastego stulecia. Wraz z ciągłym spadkiem królewskich dochodów podatkowych w połączeniu z rosnącymi wydatkami wojskowymi i kosztami związanymi z bujnym życiem dworu, monarchia zwiększyła swoje wysiłki wywłaszczeniowe i utrzymywała wysoki poziom obciążeń. Brutalnym kampaniom kolekty podatków wkrótce zaczęły towarzyszyć natrętne ciała nadzorujące i taryfy.
(...)
Rady zarządzające kilkoma dobrze prosperującymi kastylijskimi miastami — zwanymi comuneros (komuny) — spotkały się w roku 1520, aby przedyskutować wydane na odchodne dekrety Karola, które zostały scharakteryzowane jako „próba ograniczenia ich wolności” oraz „podobne do rozkazów zmieniających ich w niewolników". W odpowiedzi wydano rezolucję: odrzucić wszystkie nowe podatki, odrzucić obce panowanie oraz, przede wszystkim, wziąć władzę we własne ręce, gdyby król kontynuował lekceważenie ich skarg.
Całość:
http://mises.pl/blog/2012/03/27/earle-p ... ego-nauka/
środa, 19 lutego 2020
Masakra nad Wounded Knee
"Czerwoni leżeli na śniegu, a ich biała flaga łopotała na wietrze". Masakra nad Wounded Knee
Maciej Jarkowiec
W 1890 roku, gdy gromada Wielkiej Stopy przemierzała prerię w ostatniej wędrówce do Wounded Knee, gdzie spotkała ją rzeź, po Równinach chodziło nie więcej niż kilkaset bizonów. O nierównej walce czerwonoskórych z białym człowiekiem w książce "Powrócę jako piorun. Krótka historia Dzikiego Zachodu" pisze Maciej Jarkowiec.
Głowa Jerzego Waszyngtona ma sześć pięter wysokości i jest najwyższą z głów czterech prezydentów wyrzeźbionych na szczycie góry Rushmore w Dakocie Południowej. Nie wolno się na nią wspinać.
Latem 1970 roku na Waszyngtona wdrapuje się Russell Means, Indianin z narodu Lakota, szczepu Oglala. Ma trzydzieści jeden lat, śniadą twarz pociętą bliznami po barowych burdach, nosi dżinsy, koszulę zdobioną kolorowymi wstążkami, kowbojskie buty i kapelusz, spod którego na uszy opadają czarne włosy. Zapuścił je kilka miesięcy temu. Dopiero wtedy tak naprawdę został Indianinem.
Twarze prezydentów USA wykute w górze Rushmore (fot. Grahampurse / Wikimedia.org / CC BY-SA 4.0)sobota, 15 lutego 2020
środa, 12 lutego 2020
ks. Jacek "Wiosna" Stryczek
"Bogacenie się to przygotowanie do pełnienia odpowiednich ról w Królestwie Niebieskim" - mówi w wywiadzie dla Biztok.pl ksiądz Jacek "Wiosna" Stryczek, duszpasterz ludzi biznesu i organizator akcji"Szlachetna paczka". Jego zdaniem chrześcijanie nie powinni się pieniędzy bać, tylko efektywnie wykorzystywać. Bo takie jest nauczanie Ewangelii.
Jan Bolanowski, Biztok.pl: Zacznę od nieco przewrotnego pytania. Czy chrześcijanin może być bogaty?
Ks. Jacek "Wiosna" Stryczek: Nawet powinien. Jest taka przypowieść otalentach (talent to 34 kilogramy złota), w której ten, który otrzymał ich pięć, po uzyskaniu 100 proc. zwrotu z inwestycji, słyszy: "w drobnej rzeczy byłeś wielki, to cię nad wielkimi postawię". Przesłanie tego jest takie, że skoro poradziłeś sobie z zarządzeniem pieniędzmi i związanymi z tym pokusami, to teraz możesz zarządzać w Kościele.
Ale w Piśmie Świętym jest też inna znana przypowieść, z której wynika, że łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu dostać się do Nieba.
Przypowieść o uchu igielnym traktuje o tym, że pieniądze stanowią olbrzymią pokusę, by budować swoją tożsamość nie przez to kim się jest, ale przez to co się posiada. Wielu ludzi bogatych ulega tej pokusie. Korzystają z pieniędzy jako wartości zastępczej samych siebie. Dzięki pieniądzom mogą drugich ludzi traktować z góry, lub jak w innym miejscu mówi Pismo, mogą "jeść, pić i używać". Tylko że z punktu widzenia Ewangelii taka próba jest potrzebna, bo ten kto ją przejdzie, będzie sobie lepiej radził w życiu.
Czyli bogacenie się jako droga wypełniania Ewangelii?
sobota, 8 lutego 2020
środa, 5 lutego 2020
Wilhelm Tell
Legenda o Wilhelmie Tellu, szwajcarskim bohaterze narodowym, który stał się symbolem walki o wolność osobistą oraz polityczną, sięga korzeniami do średniowiecznej Szwajcarii, a właściwie do buntów podatkowych, które zapoczątkowały utworzenie Związku Wieczystego (the Everlasting League) oraz koniec panowania Habsburgów nad tymi ziemiami.
Całość:
Wilhelm Tell i jego bunt przeciwko podatkom
Całość:
Wilhelm Tell i jego bunt przeciwko podatkom
sobota, 1 lutego 2020
środa, 29 stycznia 2020
Prywatnie zarządzane drogi w Imperium Brytyjskim (XVII, XVIII i XIX wiek)
| Przez trzy wieki system dróg międzymiastowych w Imperium Brytyjskim tworzony i prowadzony był przez prywatne, konkurujące między sobą przedsiębiorstwa. Rozbudowa sieci brytyjskich płatnych, zarządzanych prywatnie dróg - tzw. turnpikes
Przedsiębiorstwa, tzw. turnpike trusts, zarządzały przede wszystkim głównymi drogami, łączącymi większe miasta bądź metropolie. W zamian za możliwość pobierania opłat na zarządzanych przez siebie drogach firmy te przez okres 21 lat były zobligowane do naprawy dróg i inwestycji w nie (z własnych środków). |
sobota, 25 stycznia 2020
Atak na USS "Liberty"
W dniu wybuchu wojny Izraelsko - Arabskiej zwanej Wojną Sześciodniową (Six-Day War) okręt marynarki wojennej USA, USS „Liberty” zajmował pozycje 12.5 mil morskich od półwyspu Synaj.
Dnia 8 Czerwca 1967 roku nieoznakowane samoloty i kutry torpedowe dokonały ataku na USS „Liberty”. Działanie było precyzyjnie skoordynowane. Wstępnego dzieła zniszczenia dokonały samoloty. Pierwszym celem były urządzenia nadawcze takie jak wieże antentowe, które służyły do podsłuchiwania wszystkiego co krążyło w eterze. Potem nastąpił atak torpedowy a po nim ostrzał tratw i łodzi ratunkowych z karabinów maszynowych najwidoczniej celem usunięcia jakichkolwiek świadków ataku. 34 marynarzy amerykańskich zginęło a 173 zostało rannych.
Tylko niespotykana determinacja załogi zapobiegła całkowitej utracie okrętu a przychylne zrządzenie losu pozwoliło na wysłanie w eter wiadomości o ataku.
Gdy sprawa wyszła na jaw pierwsi podnieśli wrzawę Żydzi zrzucając winę za atak na Egipt. Gdy okazało się że nikt już nie daje temu wiary Izraelczycy przyznali się do ataku twierdząc że „Liberty” został przypadkowo wzięty za egipski okręt wojenny „El Queseir”, co zostało potraktowane nad wyraz sceptycznie gdyż USS „Liberty” był nie tylko dwa razy większy niż okręt egipski, na dodatek oznakowany był literami łacińskimi a nie arabskimi. Wszystkie inne pośrednie i bezpośrednie dowody wskazywały że ataku dokonano celowo wiedząc że jednostka jest okrętem US Navy. Zachodziło jedynie pytanie czy była to prowokacja aby odpowiedzialność za atak zrzucić na Egipt, czy też Izraelczycy celowo usunęli jednostkę podsłuchu elektronicznego aby uniemożliwić monitorowanie tego co się działo w eterze.
Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/1087/atak-na-uss-liberty
The new evidence exposed in a documentary called “The Day Israel Attacked America,” by award-winning British filmmaker Richard Belfield, includes audio that proves the Israelis knew they were attacking a U.S. ship. Survivors of the attack have long maintained that Israel intended to kill the entire crew and sink the USS Liberty as a means of scapegoating blame for the incident onto Egypt.
But why would Israel want the U.S. to believe that Egypt was responsible you ask?
The answer would be found in what is know as a ‘false flag’ attack, which was meant to shift the blame for an incident as a means of drawing President Lyndon Johnson and the U.S. public into declaring war on Egypt.
http://thefreethoughtproject.com/59...-flag-attack-killed-34-americans-wounded-173/
Dnia 8 Czerwca 1967 roku nieoznakowane samoloty i kutry torpedowe dokonały ataku na USS „Liberty”. Działanie było precyzyjnie skoordynowane. Wstępnego dzieła zniszczenia dokonały samoloty. Pierwszym celem były urządzenia nadawcze takie jak wieże antentowe, które służyły do podsłuchiwania wszystkiego co krążyło w eterze. Potem nastąpił atak torpedowy a po nim ostrzał tratw i łodzi ratunkowych z karabinów maszynowych najwidoczniej celem usunięcia jakichkolwiek świadków ataku. 34 marynarzy amerykańskich zginęło a 173 zostało rannych.
Tylko niespotykana determinacja załogi zapobiegła całkowitej utracie okrętu a przychylne zrządzenie losu pozwoliło na wysłanie w eter wiadomości o ataku.
Gdy sprawa wyszła na jaw pierwsi podnieśli wrzawę Żydzi zrzucając winę za atak na Egipt. Gdy okazało się że nikt już nie daje temu wiary Izraelczycy przyznali się do ataku twierdząc że „Liberty” został przypadkowo wzięty za egipski okręt wojenny „El Queseir”, co zostało potraktowane nad wyraz sceptycznie gdyż USS „Liberty” był nie tylko dwa razy większy niż okręt egipski, na dodatek oznakowany był literami łacińskimi a nie arabskimi. Wszystkie inne pośrednie i bezpośrednie dowody wskazywały że ataku dokonano celowo wiedząc że jednostka jest okrętem US Navy. Zachodziło jedynie pytanie czy była to prowokacja aby odpowiedzialność za atak zrzucić na Egipt, czy też Izraelczycy celowo usunęli jednostkę podsłuchu elektronicznego aby uniemożliwić monitorowanie tego co się działo w eterze.
Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/1087/atak-na-uss-liberty
The new evidence exposed in a documentary called “The Day Israel Attacked America,” by award-winning British filmmaker Richard Belfield, includes audio that proves the Israelis knew they were attacking a U.S. ship. Survivors of the attack have long maintained that Israel intended to kill the entire crew and sink the USS Liberty as a means of scapegoating blame for the incident onto Egypt.
But why would Israel want the U.S. to believe that Egypt was responsible you ask?
The answer would be found in what is know as a ‘false flag’ attack, which was meant to shift the blame for an incident as a means of drawing President Lyndon Johnson and the U.S. public into declaring war on Egypt.
http://thefreethoughtproject.com/59...-flag-attack-killed-34-americans-wounded-173/
środa, 22 stycznia 2020
Morskie pirackie radia (lata 60. i 70. XX wieku)
Radiowi piraci przez lata omijali państwowe monopole radiowe nadając bez licencji z wód międzynarodowych - ze statków i opuszczonych platform.

Z byłej platformy przeciwlotniczej Shivering Sands Army Fort nadawało Radio City (grafika: Wikipedia (CC))
"Piraci" radiowi byli pomysłowi i działali często bez znacznych środków finansowych. Przykładowo nadajnik jednej z takich radiostacji został wymontowany z wojennego bombowca Halifax, zasilany był baterią akumulatorów samochodowych, rura od rusztowania stanowiła antenę nadawczą na szczycie której powiewała piracka flaga z czaszką i kośćmi.
Z byłej platformy przeciwlotniczej Shivering Sands Army Fort nadawało Radio City (grafika: Wikipedia (CC))
"Piraci" radiowi byli pomysłowi i działali często bez znacznych środków finansowych. Przykładowo nadajnik jednej z takich radiostacji został wymontowany z wojennego bombowca Halifax, zasilany był baterią akumulatorów samochodowych, rura od rusztowania stanowiła antenę nadawczą na szczycie której powiewała piracka flaga z czaszką i kośćmi.
sobota, 18 stycznia 2020
Subskrybuj:
Posty (Atom)